Pędzle nadające nowe życie

Pędzle kojarzą nam się z wybitnie utalentowanymi artystami, kreatywnie wykończonym płótnem oraz feerią barw i cieni ożywiającymi owo dzieło życia. Jednak coraz częściej niepohamowana sztuka znajduje swe ujście również w innej formie- bardziej ulotnej, ale również pięknej. Tym razem płótnem jest twarz, a artystami możemy okazać się my sami. Aby nasz zmysł twórczy nabrał wyrafinowania wymagane są ćwiczenia, ale i odpowiednie narzędzia: paleta kolorów i pędzle.

Od czego wszystko się zaczęło?

Zanim powstały dobrze nam znane pędzle do makijażu, te nośniki koloru używane były jedynie przez profesjonalnych malarzy. Dodatkowo: nie byle jakich. Naturalne materiały oraz ręczne wykonanie pędzla były bardzo drogie, toteż nie wszyscy mogli sobie pozwolić na wysokojakościowe narzędzia. Precyzyjny sposób nakładania farb wywarł wrażenie na ówczesnych wizażystach do tego stopnia, że zaczęli oni „przemycać” niektóre akcesoria do własnych celów. Makijaże zmieniały się na przestrzeni lat, a wraz z nimi zapotrzebowanie na określone pędzle. Z czasem ich rodzaje były modyfikowane i dopasowywane do potrzeb użytkowników, mody oraz „płócien”. Pędzli używano przede wszystkim w makijażach scenicznych (była to domena jedynie mężczyzn), jednak w niektórych rejonach świata, makijaż stosowany był na co dzień.

Pędzle do bielenia twarzy wykorzystywały już starożytne Greczynki i Rzymianki, jednak prawdziwymi mistrzyniami były gejsze i ich pełny makijaż: nałożona gęstym pędzlem biała masa na całą twarz, ryżowy puder oraz podkreślone precyzyjnym pędzelkiem oczy i usta. Mocno wyrysowane oczy na wzór Egipcjanek (które oprócz malowania oczu, pędzli używały do nakładania czerwonej glinki na twarz) są faworytem indyjskich piękności.

W czasach elżbietańskich pędzle były wręcz rozchwytywane przez klasy wyższe: makijaż miał istotne znaczenie na dworze i był nieodłącznym towarzyszem bankietów. W ówczesnych czasach nie nakładano „świeżego” makijażu, a jedynie uzupełniano powstałe w ciągu dnia luki. Makijaż pełnił rolę kamuflażu ukrywającego zły stan zdrowia i brak higieny, a więc pędzle i pędzelki praktycznie bez przerwy migały w rękach nadwornych stylistów dokładając kolejną warstwę perfumowanego pudru, jaskrawego różu, wyrysowując linię i czy ust lub całkiem nowe znamiona.

Co my tu mamy?

Dawniej dostępne były jedynie pędzle do makijażu z naturalnego włosia. Sprawdzały się wspaniale z dwóch powodów: posiadały wiele zalet, a także dlatego, że długo nie miały konkurencji. Pędzle te na ogół wykonywane są ręcznie. Dokładne oko i zwinne palce pracowników zapewnić nas może o wysokiej jakości pędzla. Narzędzia z naturalnych surowców nie powinny posiadać domieszek z tworzyw sztucznych- często wykonane są z materiałów pochodzenia naturalnego. Trzonki pędzli są profilowane i przeznaczone dla szerokiej grupy użytkowników. Istnieją pędzle tradycyjne, o długich trzonkach, ale powstają również pędzle dla krótkowidzów, osób leworęcznych czy dla początkujących. Również włosie ma znaczenie.

Najczęściej wykorzystywana jest sierść kuny, wiewiórki lub kozy- miękkość, a także ręczne dobranie długości włosa ma wpływ na wykonanie makijażu. Naturalny zestaw pędzli do makijażu ma wiele zalet, np. pędzle łatwiej „zbierają” kolor, a rozprowadzane nimi produkty sypki rozcierają się bardziej równomiernie. Jednak i one posiadają wady: z powodu swojej delikatności, może dochodzić do częstszej łamliwości oraz wypadania włosia, ma to miejsce zwłaszcza podczas złej pielęgnacji pędzli.

Zdarza się również, że naturalna sierść uczula i podrażnia. Inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku pędzli syntetycznych: one nie uczulają, często są równie miękkie co pędzle naturalne, jednak mimo swej delikatności ich włosie nie jest tak podatne na uszkodzenia. W przeciwieństwie do pędzli naturalnych, są one również odporniejsze na działanie produktów kremowych i płynnych. Główną wadą tych pędzli jest natomiast to, że nabiera się nimi mniejszą ilość produktów sypkich.

Co do czego wybrać?

Wbrew ogólnie panującej zasadzie, profesjonalne pędzle do makijażu to nie ilość, a jakość i odpowiedni dobór. Prawdą jest, że wystarczy jedynie kilka określonych pędzli, aby wykonać pełen makijaż, którego nie powstydziłby się najwybitniejszy stylista. Zresztą, coraz większa ilość wizażystów zdradza, iż o wiele wygodniej jest podróżować jedynie z niezbędnymi narzędziami, niż całym zapasem pędzli, które i tak nie znajdą zastosowania. Najważniejsze jest jedynie kilka modeli (o różnych wielkościach), które „wymalowują” połowę naszej pracy. Do produktów sypkich idealnie sprawdzą się tzw. małe puchate pędzelki: mogą jednocześnie nakładać jak i rozcierać cień, a także podkreślać kości policzkowe rozświetlaczem.

Kolejnym niezbędnym elementem jest wersja kulkowa: podkreśla trudno dostępne miejsca oczu tj. załamanie powieki górnej, dolną powiekę oraz linię rzęs. Łuk brwiowy zaznaczamy natomiast cienkim, skośnie ściętym pędzelkiem. Do twarzy polecamy duże i puchate, skośnie ścięte pędzle (róż i bronzer), a do pudrowego utrwalania makijażu: duży, lekko ubity. Aby pędzle (a także nasza skóra) cieszyły się dobrym zdrowiem, bardzo ważne jest zachowanie ich w czystości. Pędzle należy myć po każdym makijażu w letniej wodzie z dodatkiem bezzapachowego żelu do kąpieli. Naturalne włosie dobrze jest też impregnować niewielką ilością oliwy z oliwek lub odżywki do włosów.

Podsumowanie

Profesjonalne, dobrej jakości pędzle nie należą do najtańszych. Indywidualnie skomponowany zestaw pędzli może osiągnąć cenę bliską 2000 zł, jednak mamy pewność idealnego wykonania. Tanie pędzle do makijażu niestety nie mogą nam tego zapewnić: ich włosie często jest zbyt słabe, a trzonki za lekkie, żeby praca z nimi mogła okazać się komfortowa.

Opublikowane w

Dodaj komentarz