Naturalnie na tak cz2.

Jak obiecaliśmy, tak robimy. Określiliśmy to, czego możemy spodziewać się po kosmetykach naturalnych, a więc nadszedł czas, aby przyjrzeć się cechom kosmetyków wegańskich. Są mało znane, ale może przy bliższym poznaniu, będą w stanie podbić kolejne serca? Przedstawmy się sobie.

Przebierając w kosmetykach

wegańskie składniki kosmetykówJak wiadomo, weganizm to nie tylko dieta: to styl życia. Gdy padnie słowo „weganin”, wielu ludziom staje przed oczami typowy stereotyp: wychodzony hipis w lnianej tunice, z drewnianymi paciorkami. Tak często niestety szufladkuje się przedstawicieli, którzy wybrali tą drogę: nie mieszczą się oni w „modnym” kadrze przeciętnego człowieka, a więc zasługują na dyskryminację. Ogromny brak poszanowania cudzej decyzji. A przecież weganie po prostu pragną egzystować w harmonii ze środowiskiem, bez krzywdy współmieszkańców planety. Również mając na uwadze swoje zdrowie, pamiętają o innych. Da się to zauważyć w ww. diecie i sposobie „noszenia się”. Jednak jak to dokładnie jest z pielęgnacją osób, które są tak bardzo wymagające?

Możemy się domyślać, że wymarzonym dla wegan rodzajem produktów są kosmetyki naturalne. Jednak wbrew pozorom, nie na wszystkie się oni zdecydują. Spora część kosmetyków, a także perfum, mimo że sygnowane są znakiem EKO, posiada składniki pochodzenia zwierzęcego, lub odzwierzęcego. Niemożliwym więc staje się użycie produktów zawierających kolagen czy elastynę (tkanki świńskie, krowie i ptasie). Są to białka wpływające na odbudowę komórek skóry oraz ich elastyczność. Do ochrony skóry przed czynnikami zewnętrznymi, oraz zatrzymywania wody w organizmie wykorzystuje się chitozan (pancerze skorupiaków). Uwzględniają je w swoim składzie przede wszystkim ujędrniające kremy ekologiczne. Dobroczynny wpływ na skórę ma również lanolina (wykluczona, z powodu swojego „owczego” pochodzenia).

Dbający o włosy weganie rezygnują z keratyny- kolejny raz białko zwierzęce. W tym przypadku jednak weganie nie smucą się za wiele- padły podejrzenia iż keratyna zawiera śladowe ilości toksycznego dla ludzi kwasu mrówkowego. Jednak tam gdzie schodzimy z górki, musi też istnieć droga w górę. Z takim utrudnieniem spotykają się wielbiciele perfum. Nie mogą oni nabyć wszystkiego „jak leci”, ponieważ większość z (jakże pięknych i cenionych) zapachów posiada w swoim składzie coś (lub więcej „cosiów”), co miało styczność ze zwierzęciem. Dobrym przykładem jest piżmo: kto by pomyślał, że pochodzi z narządu około-odbytniczego piżmaka? Cywet, to również feromon zwierzęcy (by go uzyskać, konieczna jest operacja, lub uśpienie zwierzęcia). Również ambra nie kojarzy się zbyt przyjemnie: jest to wydzielina z żołądka kaszalota, która „ujrzała” światło dzienne w wyniku niestrawności zwierzęcia. Zmienia swój zapach na miły dla człowieka dopiero w styczności z alkoholem.

Naturalnie, znaczy realnie

Może zapoznając się z tymi informacjami również weźmiemy pod uwagę kosmetyki wegańskie. Dobre kosmetyki naturalne tego rodzaju opierają swój skład przede wszystkim na odpowiednikach składników wyjętych z użycia. Znajdziemy tu przede wszystkim wyciągi z alg morskich (aminokwasy, wit. B12 oraz C). Wpływają one na proces ujędrniania i odnowy komórek skóry. Również chryzarobina (budową zbliżona do keratyny), odpowiada za prawidłową kondycję skóry.

niewegańskie składniki kosmetykówZe względu na swoje oddanie w walce z chorobami skórnymi jest idealnym rozwiązaniem dla tej wrażliwej i problematycznej. Aloes natomiast łagodzący skutki oparzeń, a także zatrzymujący wodę w organizmie. Wspaniale sprawdzi się w przypadku nawilżenia zarówno skóry, jak i włosów. Innymi składnikami, często przewijającymi się na etykietkach naturalnych kosmetyków są krwawnik pospolity, guma z akacji senegalskiej, olejek z arniki górskiej, pektyna jabłkowa, oliwa z oliwek, burak oraz rumianek.

W przypadku pań lubujących się w kosmetykach kolorowych, wyjściem są naturalne kosmetyki do makijażu, zawierające w swoim składzie ww. składniki (kremowe), oraz sypkie na bazie glinek: tzw. mineralne. Wbrew pozorom, nie składają się na nie jedynie cienie do powiek, róże czy bronzery. Najbardziej rozsławione produkty tego typu to sypkie podkłady i korektory, które wchodzą w reakcję wraz z sebum wydzielanym przez skórę użytkowniczki.

Jak widać, weganie nie istnieją argumenty świadczące za tym, że kosmetyki wegan ujmują pozostałym. Wręcz przeciwnie: są godne pozazdroszczenia. Może warto więc odstawić ewentualne uprzedzenia i zaprzyjaźnić się?

Opublikowane w

Dodaj komentarz